| z kawy uczyniłem religię... |
No też właśnie...
Ja:
Zaczynam podejrzewać spisek... ;)) Coś za często ostatnio przypominają mi, że: "już za kilka miesięcy będziesz miał czterdziestkę"...
No będę i co? Za kilkanaście miesięcy będzie 41... Za kilkadziesiąt będzie 46... A za kilkaset będzie dajmy na to 63... Chyba, że w miedzy czasie zejdę z tego padołu...
Na razie, w ramach przygotowań, wszedłem w układ z moją H. Ja nie "malkontencę", ona nie organizuje żadnej imprezy w lutym... Trochę się boję, bo H. należy do skrajnie wąskiego grona, którego ani prośbą, ani groźbą nie udało się przekonać by o moich "świętach" zapomnieli... Już nawet machnąłem na to ręką. W końcu nikt nie jest doskonały i skoro "muszą, bo się uduszą" niech sobie świętują... Byle beze mnie... Wszelako słowa dotrzymam i mam nadzieję, że ona też, bo jeśli się uprą, że ze mną, to wkurzę się do potęgi i wywinę jakiś numer tak, by ew. gościom poszło w pięty...
odczytane z dna kubka 2010-09-13 10:55:48 skomentuj (2) Miejsce na ziemi... Ja:
Jest takie miejsce do którego wracam tak często, jak tylko czas pozwala... Nic szczególnego. Dwa kilometry od rodzinnego domu, kilka wzniesień pokrytych niewielkim lasem, linia kolejowa, szerokie widoki na "stepy" na zachodzie i południowym wschodzie przecięte małą rzeczką... Nic szczególnego, a może właśnie coś szczególnego, czego nazwać do dziś nie potrafię, a co sprawia, że od trzydziestu z górą lat właśnie tam lubię chodzić, dumać, patrzeć w dal... I choć przez te kilkadziesiąt lat drzewa znacznie urosły, choć w lesie nie ma już resztek fundamentów jakiegoś przedwojennego domu, choć torami kolejowymi dawno przejechał ostatni pociąg, na "stepach" ktoś postawił wytwórnię asfaltu, a i krajobraz na horyzoncie z wolna się zmienia, to w tej nieustannej zmienności jest jakaś niezmienność... Może właśnie dlatego tam najlepiej mi z rzadka marzyć, snuć plany, podejmować decyzje lub tylko chodzić i kontemplować życie...
Za zupełną darmochę :)
odczytane z dna kubka 2010-07-28 11:13:08 skomentuj (1) Do wariatów Ja: Geniusze z Szemranej Firmy (w wersji oficjalnej: pracownicy Allegro), cierpią chyba na zbiorowe urojenia... No bo jakże inaczej nazwać stan ludzi przekonanych (pomimo dostępnych im danych), że ja (facet) i moja narzeczona (kobieta) to ich zdaniem jedna i ta sama osoba... Podobno nawet mają na to dowody... odczytane z dna kubka 2010-07-26 15:19:28 skomentuj (0) Myśl o poranku Ja:
Szanuj swojego wroga, nigdy go nie lekceważ. Lekceważąc sprawisz, że poczuje się bezkarny, szanując uśpisz jego czujność. A gdy już uśpisz czujność, łatwo będzie można zadać śmiertelny cios. Wróg uśpiony, to wróg bezbronny.
Z innej beczki... Czeka mnie dziś podróż w lubuskie... A w niedzielę powrót... 500 km w jedna stronę... Trochę mi się nie chce, no ale skoro powiedziało się "A"... odczytane z dna kubka 2010-07-23 10:51:53 skomentuj (0) Głupota wrodzona czy tylko nabyta... Ja:
Jakiś anomim, ukrywający się pod podpisem "zespół Allegro" poinformował był H. o tym, że:
"Witaj, [wymoderowano].
I cały wic w tym, że H. ma zablokowaną możliwość wypowiedzi tylko dlatego, że ktoś inny ma taką możliwość zablokowaną... I nawet nie wie za co ten ktoś ma swoje konto zablokowane...
Nazwać całą tę decyzję śmieszną i absurdalną, to chyba mało... To tak jakby sędzia w sądzie stwierdził: "Zostaje Pan skazany na 3 lata więzienia za to, za co został skazany Pański sąsiad. Pan być może nic nie zrobił, z resztą sądu to nie obchodzi, ale prewencyjnie, skoro był Pan sąsiadem skazanego, i czasami go odwiedzał, też zostaje Pan skazany".
odczytane z dna kubka 2010-07-22 09:04:03 skomentuj (0) Na obraz i podobieństwo... Ja:
I co się Pan tak pcha?! Szybciej nie będzie, na swój pogrzeb każdy zdąży... On: Nie mądruj się gościu. Mógłbym być twoim ojcem Ja: Nieeee... to niemożliwe... moja matka nie była aż tak zdesperowana, by za takimi pokracznymi mutantami latać On: Yyyyyy...
A Allegro milczy... Bierze na przeczekanie?! Metoda kiepska, bo statystyczna długość istnienia firmy w Polsce nadal jest zdecydowanie krótsza niż długość trwania ludzkiego życia. Spór zatrzymał się na pieniądzach. I co dziwne oni chcą ode mnie coś ponad 100 zł, a z moich wyliczeń wychodzi, że powinienem im zapłacić trochę ponad 32 tys. Chętnie bym to skończył w sądzie... ale byłaby kuriozalna sprawa... Powód wnioskuje o to by sąd nakazał pozwanemu przyjecie należnej mu kwoty za usługi. To chyba tylko w naszym polskim bantustanie możliwe...
odczytane z dna kubka 2010-07-20 09:25:53 skomentuj (0) Niebajkowa rzeczywistość Ja:
Jest wiele wersji tego, jakie trzy rzeczy musi zrobić w swoim życiu "prawdziwy mężczyzna" Najbardziej lubię tę, w której "prawdziwy mężczyzna" odbyć wyprawę, pokonać smoka i uratować księżniczkę... Wyprawę odbyłem... Ze smokiem właśnie walczę... Tylko księżniczki jeszcze nie uratowałem... Zasuwa na chlebek i kiełbaskę... odczytane z dna kubka 2010-07-15 14:10:48 skomentuj (0) Spalony słońcem Ja:
Dziś nie będzie o Allegro... Nie, bo czas przestać tylko mówić, a zacząć działać.... Mówić będę, gdy uda mi się ich skompromitować... A skomplikowane to nie jest, tylko wymaga odrobiny determinacji...
Dziś będzie o tym, że nie słucham już muzyki, a kawę piję tylko rozpuszczalną... I nie zachwycam się już życiem, chyba, że tym, które widzę w oczach moich kobiet... I, że na nowo odkryłem kajaki, i stąd owe "spalenie słońcem", i że wiem, że to mi przejdzie... Czasami tylko serce zakłuje, gdy widzę jacht... Czasami tylko łza popłynie, gdy słyszę szantę... Czasami tylko westchnę w rytmie wiatru...
Uwielbiam, gdy mówi, że jestem "najwspanialszym tatą na świecie"... Wiem, że to nieprawda, że więcej mi brakuje niż jestem... Ale ja też czasami potrzebuję żyć w złudzeniu...
odczytane z dna kubka 2010-07-14 09:01:26 skomentuj (3) Afrykańska kultura, czyli... ...Allegro na wakacjach
Ja:
Dziś weselej :) Kilka dni temu zobaczyłem jak trzy osoby w koszulkach z logo Allegro jadły drożdżówki przy pomocy... noża i widelca :)))
Widok bezcenny...
Ja nie wiem czy to byli pracownicy Allegro, ale wcale bym się nie zdziwił... Kultura bowiem wśród nich taka, rzekłbym, mocno afrykańska więc... odczytane z dna kubka 2010-07-13 09:51:16 skomentuj (2) Realnie myśląc, czyli ...ręka rękę myje, a kruk krukowi oka nie wykole
Ja:
Do zmian na Allegro da się z czasem przyzwyczaić. Ileż to razy, jako sprzedawcy, krzyczeliśmy, gdy "zespół Allegro" ingerował w naszą swobodę zawierania umów? Odblokowali kopertki... pokrzyczeliśmy, ale z czasem się pogodziliśmy i nauczyliśmy z tym żyć Wprowadzili Formularze Opcji Dostawy... tak samo zareagowaliśmy... Podobnie z obowiązkowym Płacę z Allegro, likwidacją nagród dla Super Sprzedawców czy wprowadzeniem anonimowej oceny sprzedawcy przez kupującego... Też krzyczeliśmy... I co? I jedno wielkie nic...
I jak było we wspomnianych sprawach, tak i będzie teraz... Po prostu pogodzimy się z tym, ze Allegro jest nieuczciwe, oszukuje nas, okrada i sprzedaje nieistniejące usługi... I będziemy milczeć, bo jak sie okazuje, nawet krzyczenie może być dla krzyczącego niebezpieczne... Nie dalej jak wczoraj, na forum Super Sprzedawców pewna pracownica Allegro wyjaśniła, że możemy być zdenerwowani, ale mamy obowiązek powściągiwać emocje, bo jak nie to pracownicy Allegro będą nas karać... Pięknie... Doczekaliśmy się czasów, gdy ludzie nieuczciwi straszą uczciwych, by Ci drudzy za bardzo nieuczciwym nie podskakiwali... Bo jak podskoczą, to Allegro uczciwych zdyscyplinuje.
I co pozostaje sprzedawcom, tylko się z tym pogodzić... Z resztą z czym tu się godzić, wystarczy realnie pomyśleć Doświadczenie wskazuje na to, że tak jak od małego dziecka nie można oczekiwać znajomości wyższej matematyki, a od starca sprawności fizycznej nastolatka, tak od firmy Allegro i jej pracowników nie można oczekiwać uczciwości i dotrzymywania umów.
Ot, taka firma bez etyki zatrudniająca ludzi bez honoru...
odczytane z dna kubka 2010-07-09 14:10:22 skomentuj (0) Kowal zawinił, cygana powiesili, czyli... ...kontrowersyjne praktyki Allegro
Ja:
Mojej partnerce (jak ja nie cierpię tego określenia) zablokowano możliwość wypowiadania się na Cafe Allegro. Prawdopodobnie za kontrowersyjną opinię na temat tego serwisu. Dobrze, pracownicy Allegro mają kompleksy, urojenia lub manię prześladowczą i zamiast się leczyć wszystkich win tego świata szukają u innych... Możliwość wypowiadania się na Cafe Allegro zablokowano również mi i to bezterminowo... Jak to podano w mejlu: "Powodem jest omijanie blokady możliwości wypowiadania się na Forum." A jakąż to ja blokadę niby omijałem? Żeby omijać blokadę należy mieć wcześniej taką blokadę założoną, a żadne z moich kont takiej blokady wcześniej nie otrzymało. Nie da się omijać blokady, której nie ma. Moje konto to moje konto, konto mojej partnerki to jej konto i nawet jeśli mamy podobne poglądy na tę samą sprawę żadne z nas nie korzysta z konta drugiej osoby... No ale widać dla pracowników Allegro to oczywiste, że jak się blokuje konto jednej osobie, to zgodnie z faszystowską zasadą odpowiedzialności zbiorowej, blokuje się też konta bliskim tej osoby. I powtórzę to raz jeszcze... Pracownicy Allegro stosują faszystowską zasadę odpowiedzialnosci zbiorowej. odczytane z dna kubka 2010-07-08 10:26:28 skomentuj (0) Profesjonalizm Allegro... ...powala na kolana Ja: A szczególnie na kolana powala arogancja pracowników Allegro Menadżer Sprzedaży od dobrych dwóch tygodni (a może i dłużej) nie działa prawidłowo wszelako pracownicy Allegro chowają głowę w piasek i udają, że "nie ma sprawy"... Nie ma... Oczywiście... Bo przecież świadome narażanie sprzedawców na płacenie za coś co nie działa lub jeśli działa, to działa źle, narażanie na niekorzystne rozporządzanie własnym majątkiem (i czasem; w końcu czas to też jakby nie patrzeć majątek), doskonale jak widać mieści się w tym, co pracownicy Allegro uważają za uczciwość i profesjonalizm... Na studiach uczyli mnie, że takie postępowanie można podciągnąć wyłudzenie i oszustwo, ale co tam... Studiowałem dawno temu i na pewno się mylę... A nawet jeśli się nie mylę, to Allegro i tak uważa to za uczciwe i profesjonalne...
Kilka lat temu, bodajże w Katowicach, zdesperowany klient firmy pożyczkowej działającej w tzw. systemie argentyńskim" wdarł się z bronią do biura tejże firmy i zabił kilku (może niewinnych, a może winnych swojej sytuacji) pracowników. Nie wiem czy Allegro podąża tą samą drogą... Boję się... nie, nie boję się... jestem po prostu ciekaw, czy kiedyś pojawi się sprzedawca korzystający z Allegro, zdesperowany, który w podobny sposób postanowi "rozliczyć" tę firmę... Mam nadzieję, że nie, ale to już na szczęście nie mój problem...
odczytane z dna kubka 2010-07-07 15:54:02 skomentuj (0) Pofilmowe refleksje Istotą jest pomieszanie pojęć. Tylko wówczas można bez problemu manipulować
Ja: Przestrzegający prawa niekoniecznie jest człowiekiem uczciwym. Podobnie jak nieprzestrzegający prawa niekoniecznie jest nieuczciwy. Bywa, i to wcale nie rzadko, ze jest wręcz odwrotnie, że właśnie ktoś kto łamie prawo, może być człowiekiem na wskroś uczciwym... Uciwość to pijęcie z zakresu etyki... A prawo z natury swojej nie jest ani etyczne, ani nieetyczne. Jest po prostu aetyczne
........ Kawa z mlekiem i syropem pomarańczowym (2 łyżki na szklankę)
odczytane z dna kubka 2008-08-27 10:55:21 skomentuj (15) Ludzkim okiem "Ale za to niedziela, niedziela będzie dla nas"
Ja: Szczerze polecam poniższy artykuł (to niewierny tez takie rzeczy czyta?! a pewnie...) http://www.przk.pl/przewodnik.php?id_art=19738 Od lat nie jestem zwolennikiem robienia zakupów w dni wolne. Wiem, nie zawsze mi to wychodzi, ale zawsze po takich zakupach mam pewien niesmak. Niesmak okradania drugiego (a nawet trzeciego człowieka) z jego wolnego czasu... Nie jestem jednakże zwolennikiem ustawowego ograniczania czasu otwarcia sklepów... Zmiana powinna odbyć się na poziomie własnych zachowań i własnego sumienia... Sklepy do których nikt w niedzielę nie będzie chodził, będa zwyczajnie na niedzielę zamykane, bo po co generować niepotrzebne koszty... Niech jednak to wszystko zależy od nas, od naszej (a nie politykierów) mocy tworzenia rzeczywistości Tyle idealistyczna teoria, którą mniej lub bardziej udanie staram się wdrażać we własne życie... A praktyka jest taka, że wczoraj o 20:00 dokonałem zakupów w wiejskim sklepie... Bo zgłodniałem, a nieroztropnie nie zabezpieczyłem się przed tą "oczywistą ewentualnością"...
........ Kawa z mlekiem :)
odczytane z dna kubka 2008-08-25 10:04:07 skomentuj (4) Zastanawiając się... ...dochodzę do wniosku, ze pzzede mną "orka na ugorze" Ja: Zbyt często irytuję się i wpadam w gniew z powodu drobnostek... Co ciekawe, na "rzeczy wielkie" dużo łatwiej mi jest mieć "wywalone"... A może to wcale nie jest ciekawe, tylko powszechne... Z resztą to jakby bez znaczenia. Nie widzę powodu, by usprawiedliwać własne wady tylko tym, że być może są one "w powszechnym użyciu" Tylko, że panaceum na to nijakiego nie mam... Nie czytałem jeszcze traktatu Seneki 'O gniewie"; może tam coś znajdę...
Plany na weekend wielkie i małe: -odpocząć nad wodą (Szczęście sugeruje Swornegacie, ja coś innego - pewnie sie uda połączyć, to tylko 30 km więcej) -wypić dobrą kawę (najlepiej o 2 w nocy na stacji benzynowej)
Obowiązki na weekend wielkie i małe: -pogrzebać przy sklepie internetowym -posprzątać mieszkanie (zwłaszcza łazienkę)
........
Mrożonka kawowa
Przygotowanie: odczytane z dna kubka 2008-08-21 12:32:51 skomentuj (0) |
::księga
gości:: Wypiłbym kawę z... Elką... 1+1+1+1=1... Odległą choć bliską... Poranną... Pojedyńczym człowiekiem... Stojącą na wietrze... Kawą po sąsiedzku... Ojcem Wojciechem... Czat "Kawa u Romana" Wejdź i porozmawiaj (dajmy na to w każdy czwartek po 21:00 aha... ja to "caffeina" :) ) Przyglądając się... własnej córce Zasłuchać się w... Alison Krauss Dianę Krall AMJ Piłem kawę z... Jej życiem... Niebieskooką... Całkiem zwyczajną... Ivą w drodze... Ciotką Gogą... Szyfrem... 2010 wrzesień lipiec 2008 sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń Dlaczego przy kawie? Bo kawa pozwala zatrzymać się na chwilkę, bo kawa pozwala marzyć, bo kawa pozwala tęsknić, i dlatego, że ma smak pięknej muzyki A dlaczego Sjesta? Bo to "czas na skołatane nerwy" jak mówi Marcin Kydryński w swojej audycji |
|
|